Złap Trop Menu
  • Sen o Himalajach

    Czyli trekking wokół Annapurny

    Sen o Himalajach
  • O tym, jak Kurdowie podbili nasze serca

    O tym, jak Kurdowie podbili nasze serca
  • Jak zwiedzić Islandię i nie zbankrutować

    Ciebie też stać na zwiedzanie Islandii, sprawdź jak to zrobić

    Jak zwiedzić Islandię i nie zbankrutować
  • Poczuj klimat Londynu - atrakcje za darmo

    Zwiedzanie dużych miast nie musi być drogie, zobacz jak sprawdza się to w Londynie

    Poczuj klimat Londynu - atrakcje za darmo
  • Swanetia - tajemnicza kraina w sercu Kaukazu

    Garść praktycznych informacji dla wszystkich wybierających się w okolice Mestii

    Swanetia - tajemnicza kraina w sercu Kaukazu

Permalink:

Yogyakarta – kulturalna część Jawy

yogyakarta

Tym razem bez żadnych przeszkód (bo pociągiem, a nie zakorkowanymi drogami) dotarliśmy do kolejnego miejsca na naszej trasie – Yogyakrty, pieszczotliwie nazywanej Yogią. Jak się szybko okazało, nasze wszystkie plany legły w gruzach, gdy pogoda postanowiła się całkowicie popsuć. Padało i padało, a przecież kwiecień to już koniec pory deszczowej! Jak wiadomo w czasie deszczu dzieci się nudzą :) no i pomimo pogody postanowiliśmy odwiedzić kilka miejsc. Zaglądnęliśmy na ptasi targ, dowiedzieliśmy się na czym polega popularna tu technika malarska zwana Batik, podziwialiśmy tradycyjne tańce jawajskie, podpatrywaliśmy proces produkcji lalek, które występują w teatrze cieni zwanym Wayang. Nie zabrakło też polskiego akcentu.

CZYTAJ DALEJ…

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Borobodur – Największa świątynia buddyjska na świecie (Jawa)

Borobodur Jawa

Korzystając z dobrej pogody (jej! w końcu nie pada!) ruszamy w stronę świątyni Borobodur, która jest oddalona od Yogyakarty o 40 km. Jako, że jest to największa na świecie świątynia buddyjska, a cena biletu (20$!) dorównuje tym z Angkor Wat, spodziewamy się czegoś naprawdę niezwykłego. Gdy dotarliśmy na miejsce trochę się zawiedliśmy, oczywiście świątynia jest bardzo oryginalna, rzeźbienia świetnie zachowane, okolica tez niczego sobie…jednak ogromnego wrażania na nas nie wywarła. Może to efekt naszej długiej podróży i tego, że już sporo zdążyliśmy zobaczyć i z upływem czasu te nadzwyczajne budowle nie robią już na nas wielkiego wrażenia? Ot, takie zepsucie i ewidentny minus długiej podróży? A może świątynia po prostu nie jest w naszym guście. Ale to co nam się średnio podobało, może Wam spodoba się bardziej :).

CZYTAJ DALEJ…

  • Monika

    Ja tak długo nigdy nie podróżowałam, ale zawsze są pewne rzeczy na trasie, które wiem, że mnie średnio zainteresują. Moim sposobem jest znalezienie dobrego przewodnika, który opowie o rzeczach, o których nie ma w przewodników i pokaże to na co nie zwróciłabym uwagi – w taki sposób mogę zwiedzać nawet kościoły, za którymi nie przepadam :)

  • Emiwdrodze

    @Marcin, niedaleko jest wzgórze, z którego można podziwiać wschód słońca NAD świątynią, a w tle dwa wulkany :) Jest tam też pole namiotowe- jakbyś potrzebował namiotu, daj znać ;)

  • •••
  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

To nie sen, to Jawa – Pierwsze wrażenia, Jawa zachodnia

jawa wulkany

No i jesteśmy w Indonezji! Nie ukrywamy naszego zadowolenia, chodź niestety to ostatni kraj na naszej azjatyckiej drodze. Ponieważ nie mieliśmy czasu by zaprzyjaźnić się z przewodnikiem i poczytać o Jawie, co krok coś nas zaskakiwało. A to liczba pasażerów jaka mieści się w lokalnym autobusie, a to że pokonanie 80 kilometrowego odcinka potrafi zająć 4 godziny. Zadziwiające było też połączenie bananów, czekolady i sera żółtego w jednym daniu czy ilość wody, jaka może spaść z nieba podczas jednej minuty deszczu! A że dawno nic nas tak nie zaskakiwało, więc porzuciliśmy wszelkie przewodniki i poszliśmy na żywioł. Wyszły z tego same ciekawe obserwacje i doświadczenia.

CZYTAJ DALEJ…

  • Ania

    Podróżuję z Wami :)

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Zwiedzamy symbol Kambodży – Imperium Angkoru, część 2

angkor wat

Odsłaniamy przed Wami drugą część naszej fotorelacji z okolic świątyń Angkoru. W tej części zobaczycie świątynie  Angkor Wat, Bayon, Baphuon oraz Ta Prohm. Pierwsza część fotorelacji i trochę praktycznego info dostępna jest tutaj

CZYTAJ DALEJ…

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Zwiedzamy symbol Kambodży – Imperium Angkoru, część 1

kambodza zabytki

Pomimo niektórych negatywnych informacji jakie krążą po internecie, że drogo, że dużo ludzi, że przereklamowane i w ogóle takie turystyczne(!) – nie zawahaliśmy się ani trochę żeby przyjechać do Siem Reap i zwiedzić świątynie zgromadzone wokół Angkor Wat. No bo jak nie zobaczyć największej atrakcji Kambodży i tej części Azji, która to nawet widnieje na fladze tego państwa.  Jak się okazało tłumów aż takich nie było (bo nie trafiliśmy na środek sezonu), a ceny były podobne jak w całej Kambodży. Tak, trafiliśmy w jedno z najbardziej turystycznych miejsc podczas całej naszej podróży, a mimo to po tygodniu pobytu w Sieam Reap z trudem żegnaliśmy się z pozostałościami po tej tajemniczej, potężnej cywilizacji. 

CZYTAJ DALEJ…

Permalink:

„Jak to jest zrobione” prosto z Battambang – odcinek 2

co robic w battambang

Jeżeli zastanawiacie się nad wakacyjnym wyjazdem i Wasz wybór pada na Tajlandię … to przemyślcie to jeszcze raz i dorzućcie do tej wycieczki Kambodżę :). Także tutaj znajdziecie przepiękne plaże, pyszne jedzenie, serdecznych ludzi (i to jak!), a i ceny generalnie są niższe. No i odpoczniecie trochę od tej perfekcyjnie zorganizowanej Tajskiej turystyki. A jeżeli jeszcze nie przekonały Was nasze relacje to może przekona Was fakt, że tutejsze panie po ulicy chodzą w piżamie! A co! Takie są wyluzowane :). Piżamki, najlepiej bardzo kolorowe, wyglądają na bardzo wygodne. Latem chronią przed słońcem i pyłem, zimą grzeją. A poza tym można zasnąć wszędzie! Ja to bardzo lubię i strasznie zazdroszczę paniom takiego stylu. Tym bardziej, że sama już od pół roku nie mam swojej piżamki!!

Nadszedł czas by przedstawić Wam kolejną odsłonę kambodżańskiego „jak to jest zrobione”. W poprzednim odcinku jeździliśmy bambusową drezyną, jedliśmy placki ryżowe oraz odwiedziliśmy  wytwórnię dzbanów (przejdź do odcinka 1 – klik). Dziś zajrzymy krokodylowi w paszczę, poznamy recepturę przekąski o nazwie bamboo sticky rice, odwiedzimy targ rybny i popatrzymy na miliony nietoperzy. Gotowi na kambodżańską wycieczkę?

CZYTAJ DALEJ…

  • Krzysztof

    Jestem pod wrażeniem tej chmary nietoperzy!

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)