Złap Trop Menu
  • Sen o Himalajach

    Czyli trekking wokół Annapurny

    Sen o Himalajach
  • O tym, jak Kurdowie podbili nasze serca

    O tym, jak Kurdowie podbili nasze serca
  • Jak zwiedzić Islandię i nie zbankrutować

    Ciebie też stać na zwiedzanie Islandii, sprawdź jak to zrobić

    Jak zwiedzić Islandię i nie zbankrutować
  • Poczuj klimat Londynu - atrakcje za darmo

    Zwiedzanie dużych miast nie musi być drogie, zobacz jak sprawdza się to w Londynie

    Poczuj klimat Londynu - atrakcje za darmo
  • Swanetia - tajemnicza kraina w sercu Kaukazu

    Garść praktycznych informacji dla wszystkich wybierających się w okolice Mestii

    Swanetia - tajemnicza kraina w sercu Kaukazu

Permalink:

Wellington – (nie)znana stolica Nowej Zelandii

wpis

Jakie miasto jest stolicą Nowej Zelandii? Auckland, Wellington a może Dundin? Pytanie jak się okazuje nie takie łatwe, bo pomimo, iż największym miastem na wyspach jest Auckland, to właśnie Wellington jest stolicą kraju. Pomyłki się zdarzają tym bardziej, że Welly, jak mówią mieszkańcy, w niczym nie przypomina stereotypowej stolicy z wielkimi biurowcami, korkami ulicznymi, hałasem i nowoczesnością. Wręcz przeciwnie, życie toczy się tu całkiem spokojnie, w godzinach szczytu bez problemu można przejechać przez miasto, a w samym centrum  co weekend odbywa się targ wiejski. Może to położenie  miasta (Wellington jest najdalej wysuniętą na południe stolicą naszego globu) wpływa na taką zrelaksowaną atmosferę?

CZYTAJ DALEJ…

  • Karolina

    Pięknie mimo wiatru!

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Szlak Tongariro czyli w szponach Mordoru

tongariro wpis

Do Nowej Zelandii przyjeżdża się podziwiać naturę a nie zwiedzać miasta – takie wnioski wysunęliśmy po pobycie w Auckland. Kolejnym punktem naszej podróży po wyspie stał się najpiękniejszy i najbardziej popularny jednodniowy szlak pieszy w Nowej Zelandii – Tongariro Crossingg. Już z daleka szczyt Raupehu wydawał nam się dziwnie znajomy…

CZYTAJ DALEJ…

  • Czarne Espresso

    Dzięki Wam mogę się znaleźć na drugiej półkuli bez wychodzenia z domu! Dzięki!

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Cel podróży osiągnięty – co dalej?

co dalej

Dotarliśmy do Nowej Zelandii – do celu naszego wyjazdu i punktu zwrotnego w podróży. Do tej pory nie zastanawialiśmy się jak to będzie później, jak to będzie dalej, gdy już tu dotrzemy. Temat powrotu do domu był trochę tematu tabu… No ale jesteśmy, dotarliśmy do Nowej Zelandii, jakby ktoś spojrzał na mapę to dotarliśmy prawie na koniec świata :) Dalej się nie da…no chyba, że do Ameryki Południowej…

CZYTAJ DALEJ…

  • Marcin

    Bardzo Was lubię, czytam czasami na głos Ance w tle. :) Życzę szczesliwego powrotu. I dopinguję też w powrocie do Polskiego życia. Być może ten fakt też doda mi wiecej odwagi

  • Złap Trop

    Dzięki Marcin :). Powrót do Polskiego życia nie powinien być taki trudny bo wstępnie plan na życie podczas podróży nam się wyklarował (jeden z tysiąca pozytywnych skutków wyjazdu). Priorytety trochę się pozmieniały ale powinno być ok :).

  • Emilia

    a ja myślę ,że czas już wam się rozmnożyć:)>>>> Gratuluję całej pięknej wyprawy! będzie książka?prelekcja?

  • Złap Trop

    Hehe.. mamy sporo planów po powrocie a to jeden z nich :). O książce nie myślimy, ale kto wie…może na stare lata nas weźmie na wspomnienia. Jakieś spotkanie pewnie będzie bo już wszyscy o nie pytają, więc chyba ktoś chce posłuchać :)

  • •••
  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Poczuć Nową Zelandię – śmierdząca Rotourua

P1160359

Gorące źródła, gejzery, bulgoczące jeziora błotne, termalne jeziorka i zapach zepsutych jajek… To, co na Islandii podobało nam się najbardziej (no może poza zapachem) bardzo chcieliśmy zobaczyć także i w Nowej Zelandii. Udaliśmy się w tym celu do miasta Rotorua, którego okolice są najbardziej aktywne geotermalnie na całej wyspie. Jakie naszło nas zdziwienie, gdy zobaczyliśmy ceny biletów wstępu do poszczególnych parków gdzie owe cuda natury można zobaczyć – $35! W porównaniu do Islandii, gdzie praktycznie wszystkie dobra natury można zobaczyć za darmo, Nowa Zelandia wypada bardzo słabo. Trochę nie tego się spodziewaliśmy, no ale nie ma co narzekać tylko zwiedzać – a w okolicy Rotoruy nudzić się  nie można.

CZYTAJ DALEJ…

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Auckland w dziesięciu odsłonach

auckland

Pierwszym miejscem jakie było nam zobaczyć w Nowej Zelandii było Auckland. Największe miasto w Nowej Zelandii (mieszka w nim 32% wszystkich mieszkańców wyspy), które często jest mylone i nazywane stolicą – co nie jest prawdą bo stolicą kraju jest Wellington. W rankingu porównującym miasta, w których zachowany jest najwyższy standard życia, Auckland zajmuje trzecią pozycję tuż za Wiedniem i szwajcarskim miastem Zurych. Może i żyje się tu na wysokim poziomie, może innym turystom miasto to się podoba… nam jednak zbytnio nie przypadło do gustu – przynajmniej nie zimną. Jak się okazało Kiwi (jak mówią o sobie mieszkańcy Nowej Zelandii) także nie przepadają za Auckland, przynajmniej Ci spoza miasta :). Jak sami mówią jest zbyt głośne i zatłoczone, a życie toczy się tu zbyt szybko.

CZYTAJ DALEJ…

  • Czarne Espresso

    Przyroda NZ jest bardzo urokliwa! I te wulkany!

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Jak zwiedzić Australię i nie zbankrutować? Sprawdzona garść informacji praktycznych!

tania asutralia

Łącznie w Australii spędziliśmy 72 dni i przejechaliśmy około 7000 kilometrów – to mniej więcej tyle, ile z Gdańska do Bombaju :). O Australii nie da się napisać całościowo – każdy region był dla nas zupełnie inny i całkowicie różniący się od siebie.  Zmieniały się nie tylko krajobrazy, ale także i język. Bo chociaż wszędzie mówi się po angielsku to nie zawsze da się całkowicie zrozumieć ten słynny australijski akcent. No i to zamiłowanie do skracania nazw, wszystkiego co się da, co niektórzy nawet moje imię skracali do jednej litery – „A”! Korzystając z wolontariatów mogliśmy poobserwować życie w krainie Oz od kuchni (hehe dosłownie) dzieląc się radościami i zmartwieniami z naszymi gospodarzami, co dało nam niebywałą okazję by zżyć się z niektórymi Aussie ( jak pieszczotliwie sami o sobie mówią) bardzo mocno! No ale przejdźmy do konkretów. Bo skoro to czytasz, to oznacza to, że gdzieś po głowie chodzi Ci myśl by przyjechać do tego kraju, wyspy, kontynentu – czyż nie?

CZYTAJ DALEJ…

  • Helena

    Aniu ,dużo zdrowia, wrażeń i szczęśliwego powrotu

  • Zdzisław

    Dużo zdrowia i szczęśliwego powrotu życzą Rodzice.

  • Złap Trop

    Dziękuję!!! Niech rodzice się nie martwią wrócimy szczęśliwie :)

  • •••
  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)