Złap Trop Menu
  • Sen o Himalajach

    Czyli trekking wokół Annapurny

    Sen o Himalajach
  • O tym, jak Kurdowie podbili nasze serca

    O tym, jak Kurdowie podbili nasze serca
  • Jak zwiedzić Islandię i nie zbankrutować

    Ciebie też stać na zwiedzanie Islandii, sprawdź jak to zrobić

    Jak zwiedzić Islandię i nie zbankrutować
  • Poczuj klimat Londynu - atrakcje za darmo

    Zwiedzanie dużych miast nie musi być drogie, zobacz jak sprawdza się to w Londynie

    Poczuj klimat Londynu - atrakcje za darmo
  • Swanetia - tajemnicza kraina w sercu Kaukazu

    Garść praktycznych informacji dla wszystkich wybierających się w okolice Mestii

    Swanetia - tajemnicza kraina w sercu Kaukazu

Permalink:

Auckland w dziesięciu odsłonach

auckland

Pierwszym miejscem jakie było nam zobaczyć w Nowej Zelandii było Auckland. Największe miasto w Nowej Zelandii (mieszka w nim 32% wszystkich mieszkańców wyspy), które często jest mylone i nazywane stolicą – co nie jest prawdą bo stolicą kraju jest Wellington. W rankingu porównującym miasta, w których zachowany jest najwyższy standard życia, Auckland zajmuje trzecią pozycję tuż za Wiedniem i szwajcarskim miastem Zurych. Może i żyje się tu na wysokim poziomie, może innym turystom miasto to się podoba… nam jednak zbytnio nie przypadło do gustu – przynajmniej nie zimną. Jak się okazało Kiwi (jak mówią o sobie mieszkańcy Nowej Zelandii) także nie przepadają za Auckland, przynajmniej Ci spoza miasta :). Jak sami mówią jest zbyt głośne i zatłoczone, a życie toczy się tu zbyt szybko.

CZYTAJ DALEJ…

  • Czarne Espresso

    Przyroda NZ jest bardzo urokliwa! I te wulkany!

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Jak zwiedzić Australię i nie zbankrutować? Sprawdzona garść informacji praktycznych!

tania asutralia

Łącznie w Australii spędziliśmy 72 dni i przejechaliśmy około 7000 kilometrów – to mniej więcej tyle, ile z Gdańska do Bombaju :). O Australii nie da się napisać całościowo – każdy region był dla nas zupełnie inny i całkowicie różniący się od siebie.  Zmieniały się nie tylko krajobrazy, ale także i język. Bo chociaż wszędzie mówi się po angielsku to nie zawsze da się całkowicie zrozumieć ten słynny australijski akcent. No i to zamiłowanie do skracania nazw, wszystkiego co się da, co niektórzy nawet moje imię skracali do jednej litery – „A”! Korzystając z wolontariatów mogliśmy poobserwować życie w krainie Oz od kuchni (hehe dosłownie) dzieląc się radościami i zmartwieniami z naszymi gospodarzami, co dało nam niebywałą okazję by zżyć się z niektórymi Aussie ( jak pieszczotliwie sami o sobie mówią) bardzo mocno! No ale przejdźmy do konkretów. Bo skoro to czytasz, to oznacza to, że gdzieś po głowie chodzi Ci myśl by przyjechać do tego kraju, wyspy, kontynentu – czyż nie?

CZYTAJ DALEJ…

  • Helena

    Aniu ,dużo zdrowia, wrażeń i szczęśliwego powrotu

  • Zdzisław

    Dużo zdrowia i szczęśliwego powrotu życzą Rodzice.

  • Złap Trop

    Dziękuję!!! Niech rodzice się nie martwią wrócimy szczęśliwie :)

  • •••
  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Sydney – czy to koniec naszej australijskiej przygody?

sydney

Czas minął, spędziliśmy prawie trzy miesiące w Australii. Z jednej strony to naprawdę niewiele, ale patrząc na dystans jaki pokonaliśmy, miejsca które zobaczyliśmy i ludzi których tu poznaliśmy to wszystko składa się na niesamowite wspomnienia! Musimy przyznać, że trzy miesiące na wizie turystycznej to bardzo mało czasu, by zobaczyć nawet połowę Australii, obierając taki sposób podróżowania jaki my wybraliśmy (więcej o wolontariatach przeczytacie tutaj – klik). Może w drodze powrotnej uda nam się jeszcze zahaczyć o parę miejsc w Australii…kto to wie?!

CZYTAJ DALEJ…

  • Karolina

    Wspaniałych wrażeń w Nowej Zelandii :) no i czekam na praktyczny wpis o podrozowaniu, bo za miesiąc bede juz w Sydney!:)

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Zima, zima, zima a śniegu jak nie było tak ni ma! – Góry Błękitne (Blue Mountains)

góry błekitne

Podczas gdy w Polsce panuje teraz pełnia lata (a raczej panować powinna) tak w Australii trwa obecnie zima…Jak wygląda zima w Australii pokazywaliśmy Wam już we wcześniejszych wpisach – 22 stopnie, pełna słońca, krótki rękaw itp. Trochę nam to wszystko tu nie pasowało, dlatego w poszukiwaniu prawdziwej zimy wybraliśmy się w góry! W końcu zima zimą być musi! Na naszym kolejnym wolontariacie wylądowaliśmy w miejscowości Blackheath w samym środku Gór Błękitnych (lub Blue Mountains). Jak się szybko okazało, trafiliśmy w dziesiątkę nie tylko z powodu niezwykłych krajobrazów i terenów do trekkingu, ale także w końcu znaleźliśmy zimę!

CZYTAJ DALEJ…

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

Wina po naszej stronie – z wizytą w Hunter Valley

hunter valley

Przed podróżą zastanawialiśmy się często jak to na trasie będzie z jedzeniem, ponieważ przed wyjazdem stało się tak, że od jakiegoś czasu praktykowaliśmy dietę wegetariańską. W podróży chcieliśmy się także tego trzymać… Jednak już w Gruzji wszystko się zmieniło. W momencie gdy na stół wjechało mięso, uśmiech gospodarza nie pozwolił nam powiedzieć „eee…tak jakby nie spróbujemy bo nie jemy mięsa”, nie mieliśmy serca odmówić!  Nigdy natomiast nie zastanawialiśmy się nad tematem alkoholu. Przecież jesteśmy Polakami, inni tyle nie piją, więc w każdych warunkach damy radę! Jak się szybko okazało jednak nie we wszystkich….po pierwszym spotkaniu z gruzińską czaczą przypomnieliśmy sobie, że to nie są już czasy studenckie, a nasza tolerancja na poziom alkoholu we krwi jest niska, rzekłabym nawet – bardzo niska. O tym jaką słabą głowę mamy przypomnieliśmy sobie już po fakcie, pijani w sztorc gdzieś na gruzińskim odludziu.

CZYTAJ DALEJ…

  • Czarne Espresso

    Cudne widoki i to winooooo :) A koala przesłodki, choć po minie widać, że bardziej interesowały go te liście niż robienie zdjęć. Ależ musi być mięciutki :)

  • Rybak

    Super zdjęcia, a wpis jest również bardzo ciekawy! :)
    Będę zaglądał tutaj częściej!

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)

Permalink:

No worries i do przodu!

w kategoriachAustralia
Skomentuj

glowne

Australia to wyjątkowo zrelaksowany kraj. Ludzie są tu jakoś bardziej uśmiechnięci, bardziej wyluzowani i z dystansem. Musimy przyznać, że bardzooo dobrze się tu czujemy! I jak wynika z naszych obserwacji nie tylko nam udziela się ta rozluźniona atmosfera. Na swojej drodze spotkaliśmy ludzi z całego świata (Amerykanka, Tajwańczyk, Japończyk, Argentynki, no i maasa Francuzów), każdy chce pozostać tu na dłużej, jak i nie na zawsze. I wcale, a wcale się im nie dziwimy. O ile północna część kraju podobała nam się, to ze względu na izolację nie myślelibyśmy by tam zamieszkać, tak w Brisbane czy Mullumbimby zamieszkać byśmy chcieli. Może pewnego dnia….

CZYTAJ DALEJ…

  • Czarne Espresso

    Przepiękne zdjęcia, niesamowite widoki i tyyyle pozytywnej energii! Podoba mi się :)
    Pozdrawiam!

  • Złap Trop

    Dziękujemy bardzo :) Taka nasza mała misja – przekazać jak najwięcej pozytywnej energii ile tylko można przekazać poprzez bloga :D

  • Dorota

    Australia wygląda pięknie na Waszych zdjęciach. Mnie natomiast blokuje jedna rzecz – pająki :( Dlatego jeżeli będą się wybierała w tamte rejony, wybiorę chyba Nową Zelandię, tam (podobno) nie ma tego ohydztwa! Pozdrawiam!

  • Dziękujemy za komentarz! (dozwolony HTML to strong, code oraz href)